Wczorajszy wieczór minął mi na szukaniu jakiejkolwiek informacji o poakzach VS i miejscu pobytu ekipy . Nie ma nic poza informacją, że najbliże 6 pokazów będzie w Las Vegas .
Kupiłem bilet na piątek, bo mam zamiar wieczorem wylecieć .
Właśnie jadę z treningu pod szkołę .
Mam nadzieję, że ta napalona małolata ma to o co prosiłem .
Po drodze zahaczam o SubWay i kupuję dwie kanapki .
Zjadam je czekając na dzwonek w tym samym miejscu co wczoraj .
Po 10 minutach od dzwonka do samochodu podchodzi blondynka i puka w szybę.
- Cześć .
- Hej . - witam się i otwieram drzwi. - Już wszystko wiesz ?
- Tak .
- Więc słucham .
- Najpierw kasa . - uśmiecha się.
- Nie złotko . Wczoraj dostałaś 500 czekam na informacje, potem reszta .
- Eh ... moja strata . - otwiera torbę i chwilę szuka . - Masz . - podaje mi złożoną na 4 kartkę .
Otwieram i czytam .
- Rozmawiałaś z nią ? - pytam.
- Pisałam . Ciężko było to wyciągnąć ale po dwóch godzinach się udało .
- Dzięki . - płacę jej kolejne 500£.
- I co teraz zrobisz ? Polecisz do niej ? Poczekaj aż wróci ...
- Nie wiem kiedy wróci .
- Nie jest tego warta ... - zaczyna .
- Nie pytałem o opinię . Pozatym jesteś jej najlepszą przyjaciółką i myślałem że masz inne zdanie o Alex.
- Jest wspaniała .. ale jej związki szybko się kończą, nie wejdziesz w to na dłużej .
- A jeśli ?
- Znam ją od małego . Wiem co mówię . Musi być wolna ...
- Dzięki za radę . - odpalam silnik.
- Jakby Wam nie wyszło i chciałbyś się zabawić to jestem . - pokazuje język i odchodzi chowając kasę .
Zamykam drzwi i odjeżdżam.
Sam nie wiem czy dobrze robię, że tam za nią . Może ona już o tym zapmniała ?
Ale kiedy tam polecę to udowodnię jej, że mi zależy . Sama mówiła że zaczyna coś do mnie czuć. Gdybym wtedy nie mówił o ciąży Magdy może dalej byśmy mieli kontakt . Ale byłem po kilku drinkach i mogłem nie do końca myśleć logicznie .
Wracam do ( w końcu ) pustego domu. Z mamą pożegnłem się rano, pewnie już jest na lotnisku .
W domu jeszcze raz otwieram kartke . Hotel MGM Grand . No tak . Ocieka luksusem . To miejsce widziałem tylko na filmach i zawsze chciałem tam pojechać . Kasyna, palmy, Elvis i dużo whiskey. Z tym mi się zawsze kojarzyło Vegas . Oczywiście MGM i inne hotele też .
Będąc tam mam zamiar zahaczyć o kasyno. Chociaż jedno .
Pokój numer 342.
Z drugiej strony kartki dziewczyna ( ma na imię Lindsay jak już sobie przypomniałem) zapisała swój numer.
Naprawdę myśli że zadzwonię ?
Jakaś napalona, poważnie .
Nim się obejrzę a już 22. Postanawiam iść spać, bo przecież już czekam do piątku.
Nie wiem co chcę jej powiedzieć ...
_____________________________________
Piątek, godz. 18.23 . Lotnisko Las Vegas .
Własnie wsiadłem do taksówki i ruszamy w stronę mojego hotelu niedaleko MGM . Jest tu gorąco, Zajebiście gorąco ale już mi się podoba . Milion świateł i głośne dźwięki wielkiego miasta. Niby mieszkam w Londynie i wiem jak to jest ale tu czuję tą magię i urok Vegas . Jest tu zupełnie inaczej i to czuć już w pierwszych krokach . Łot minął mi szybko, bo w nocy z czwartku na piątek byłem na imprezie urodzinowej kolegi i zeszło mi do 6. Rano, potem byłem na treningu ( całą noc byłem trzeźwy ! ) i potem od razu na lotnisko, więc wyspałem się w samolocie.
Siedzę w taksówce i oglądam miasto . Tu zaczyna być ciemno więc neonowe światła dopiero zaczynają rozbłyskiwać .
Czwartek zleciał mi na treningu i pakowaniu się na weekend . Potem urodziny i jakoś zleciało .
Teraz się trochę denerwuję, bo nie wiem jak się do niej dostać i co powiedzieć . Jeszcze dzisiaj spróbuję się z nią skontaktować .
Jak to możliwe że ledwo ją znam a już szaleję na jej punkcie ? Normalny to ja nie jestem ...
Po półgodzinnej drodze dojeżdzamy do Luxor Las Vegas . Po drodze zmieniłem zdanie i postanowiłem zaszaleć . Jeśli już jestem w Vegas to Hotel musi być zajebisty . Do Alex dojadę taksówką .
Nie miałem rezerwacji ale udało się znaleźć pokój. Dziewczyna w recepcji była przesympatyczna . Wziąłem co prawda dwuosobowy ale był zarezerwowany dopiero na poniedziałek, a ja już w niedzielę rano go opuszczę, więc dziewczyna po konsultacji z szefem kazała wpłacić zaliczkę i dała kartę do pokoju.
Wziąłem bez wyżywienia. Ziem na mieście i nie będę bankrutem .
Zostawiam rzeczy i wychodzę na miasto.
Idę ulicom i szukam jakiejś restauracji w której się najem i może będzie mnie stać na powrót do domu . Przechodzę kilka przecznic i mijam kilkunastu Elvisów, co budzi dziwne napady radości za każdym razem .
W końcu po jakiś 6 przecznicach trafiam na KFC . Trzeba zjeść w tanim i sprawdzonym miejscu .
Po obiadokolacji szukam wolnej taksówki i jak już ją znajduję z mocno bijącym sercem ruszam pod MGM Grand.
Vegas robi wrażenie i coś czuję, że jeśli dziś nie uda mi się skontaktować z Alex to mam wiele pub'ów i klubów do zwiedzenia .
Chwilę zajmuje dojechanie pod MGM, jednak kiedy już tam jestem chwilę myślę co właściwie powiedzieć w recepcji?
Wysiadam i wchodzę do hotelu .
Drogo zdobiony hall robił ogromne wrażenie . Widać było recepcie, winde, sklep i zejście do kasyna .
Otrząsam się z szoku i idę do recepcji.
- Miał Pan rezerwację ? - pyta od razu kobieta .
- Nie, przyszedłem do Alex Harris, przyjechała we wtorek .
- A tak, jedna z modelek, niestety nie mogę pana wpuścić .
- Jak to ?
- Wie pan co ? Miałam tu już milion takich jak pan, którzy chcieli się dostać do którejkolwiek z pań i naprawdę nie obchodzi mnie pana historia więc proszę opuścić hotel .
Chwilę stoję w osłupieniu .
- Pani nie rozumie, ja naprawdę muszę się z nią zobaczyć. Proszę zadzwonić i ... i spytać czy mnie zna, na pewno powie że tak i ...
- Albo pan stąd pójdzie albo wezwę ochronę !
- Pani jest jakaś nienormalna ?! Muszę się z nią zobaczyć, proszę zadzwonić i spytać i ... - nagle ktoś łapie mnie pod ramiona . - Kurwa co jest ?!
Patrzę na dwóch ochroniarzy mojego wzrostu jednak dużo większych.
- Sam trafię do wyjścia . - wyrywam się ale oni nie puszczają i zostaję wyprowadzony z hotelu .
- Ciesz się, że nie dzwonimy po policję . - ochroniarz mnie puszcza.
- Łaskawco mój . - otrzepuję się i odchodzę.
Już chcę odejść, kiedy zauważam dwóch kelnerów stojących z boku budynku . Palą papierosy . Za nimi są drzwi z napisem ' For Personel Only '.
Uśmiecham się i w mojej głowie pojawia się pomysł z wielu filmów, muszę go tylko trochę dopracować . Ale czy on się uda ?
Jestem w Las Vegas, tu wszystko się może zdarzyć !
_____________________________________
Czo ten Wojtek ... ? ;>
Kocham i czekam na komentarze :* xo
SUPPER! Pisz szybko następny rozdział <3
OdpowiedzUsuńCo on wymyślił o.O ?! Znając życie on wszystko może :D Jestem bardzo ciekawa ;>
OdpowiedzUsuń