wtorek, 3 września 2013

Thirteenth

Londyn, godz. 13:24
Wracam z ośrodka treningowego i będę musiał zacząć się pakować, jutro muszę wylecieć. Właściwie musimy. Jeszcze czeka nas wycieczka do domu Alex po jej rzeczy, nie wiem czy sama nie pojechała . Wczoraj udało mi się ją namówić na wspólny lot do Polski. Tu i tak nie ma co robić, a ja po tygodniu zgrupowania wywalczyłem dwa tygodnie urlopu ( sezon i tak się kończy, nie mamy już żadnych meczy w tym miesiącu ) i mogę tam dłużej zostać. W sumie samo powołanie mnie zaskoczyło . W Arsenalu gram już długo, a dopiero teraz je otrzymałem. Chyba w końcu zabrakło im dobrego bramkarza . Wchodzę do mieszkania i czuję zapach ... zapiekanki ?
- Hej . - uśmiecham się i trochę zaskakuje mnie widok w kuchni . Alex stoi w sweterku do połowy ud i czarnych zakolanówkach i nakłada spaghetti . Ogólnie kuchnia wygląda jak pobojowisko ale w tej chwili mnie to bawi .
- Coś tu wybuchło ? - pytam patrząc na wszystko z rozbawieniem.
- Zamknij się lepiej, bo zrobiłam Ci obiad żebyś nie musiał żreć w fast foodach! -uśmiecha się .
- Wcale nie narzekam . Widzę, że dziś po włosku .
- Jasne . Specjalnie dla Ciebie . - stawia na stole dwa talerze .
- No a tak na serio ?
- To nie było innych składników w domu, a nie chciało mi się iść do sklepu . -pokazuje mi język.- Ale jak Ci to nie pasuje, to nikt Ci nie każe jeść!
- Nie, jest wspaniale . - zdejmuję kurtkę i siadam .
- To smacznego . - siada na przeciwko i oboje jemy .
- Ej udało Ci się załatwić więcej wolnego ?
- Tak, dwa tygodnie . - Super . Nigdy nie byłam w Polsce, boję się . - uśmiecha się do mnie .
- No i masz czego . A w ogóle to musimy to jakoś tak zrobić żebyś była ze mną w jednym hotelu, muszę mieć Cię na oku, żebyś nie nabroiła ! - Myślisz, że Ci się to uda ?
- Tak . Bez problemu . Chyba po prostu Ty sama wejdziesz do hotelu, pouśmiechasz się i dadzą Ci pokój .
- A co to za hotel ?
- Hyatt chyba. Dość drogo, jak Cię to interesuje .
- To dobrze . - uśmiecha się . - Chyba mi nawet wyszło .
- No da się zjeść . - rzucam złośliwie, mimo tego, że jest niesamowicie dobre .
- Wredny jesteś .
- Tak i co ?
- Łap ! - zanim się zorientuję rzuca we mnie makaronem z sosem .
- Jesteś powalona ! - mówię i sam rzucam w nią .
- Wojtek jak mogłeś !
- Ups !
- Spadaj ! - kolejna porcja spaghetti wylądowała na mnie .
- Sama tego chciałaś . - biorę większą porcję .
- Nie, nie rób tego, sorki, nie, nie . -Wstaje z krzesła ale i tak jedzenie ją dopada .
- Kurwa ! Stop!
- Sama zaczęłaś .
- Wiem, żałuję . - wyciera z siebie sos. -Ech, do wyrzucenia .
- Calm down, moja koszulka też. -uśmiecham się .
- Ta, skoczymy na zakupy ? - pyta z niewinnym uśmiechem .
- Muszę się jeszcze spakować i mieliśmy jechać po Twoje rzeczy .-próbuję się bronić .
- Ja już byłam po moje rzeczy i jestem spakowana, a jak chcesz to Tobie też pomogę . - słodko się uśmiecha . - No proooszę, Woj !
- Eh, no ok . Ale pomagasz mi się pakować ! - zgadzam się .
- Dobra, to idę się przebrać . -uśmiechnięta idzie na górę .
Idę w jej ślady i zmieniam koszulkę i spodnie . Kiedy wychodzę jeszcze chwilę na nią czekam, aż w końcu pojawia się w białej podkoszulce i czarnych szortach . Nadal ma zakolanówki, a na nogach czarne Converse .
- Ja już . - na ramię zarzuca kremową torebkę ( wielką ... ).
- Ja też . Zimno dzisiaj . - patrzę na nią .
- Tak ? To wezmę kurtkę . - idzie na górę i wraca z narzuconą czarną, krótką skórą .
- I będzie Ci cieplej w tym ? - patrzę z rozbawieniem.
-Tak . Masz to samo .- patrzy na moją kurtkę . - Zawsze możesz mnie przytulić, a poza tym w galerii jest ciepło .
- Tak, chodźmy już . - otwieram jej drzwi i wychodzimy .
- Wiesz, że Ci pasują takie skóry ciemne spodnie i wygląd Bad Boy'a ? Brakuje tylko ... - szuka czegoś w torebce . -Tego . - zakłada mi czarne nerdy przeciwsłoneczne .
- Tak ? Już ? Mam swag i jestem idealny ? - pytam rozbawiony .
- Tak. - wchodzimy do windy i nagle czuję jej usta na swoich . Nie opieram się i odwzajemniam pocałunek. Całujemy się dopóki do windy nie wchodzą sąsiedzi z dzieckiem . Gdyby nie karcące spojrzenia sąsiadki, Alex pewnie by kontynuowała, ale przerwała i złapała mnie za rękę .
- Mogę, nie ? Tak po przyjacielsku ...
- Jasne . - mówię i w sumie jestem zadowolony z tego . Wysiadamy z windy i jedziemy do galerii na Collinsa. Po długich i wyczerpujących zakupach wróciliśmy do domu koło 19 . Kupiłem sobie kilka ubrań, ale większość była Alex, która się uparła i sama zapłaciła za większość swoich rzeczy. Ta dziewczyna sprawia, że kompletnie szaleję na jej punkcie. Niby nic ale każdy jej krok, każde spojrzenie i każdy dotyk sprawiał że moje serce biło dużo szybciej.
- Wow, wytrzymałeś tyle godzin, dziękuję . - Alex staje na palcach i całuje mnie w policzek .
- Nic wielkiego .- uśmiecham się delikatnie .
- To co ? Idziemy Cię spakować ?
- Jasne.
Wieczór spędzamy w moim pokoju, pakując walizki . Alex przymierzała moje koszulki z zeszłych sezonów, koło 23 poszliśmy spać .
 ______________________________________________________________________________


Warszawa, 12:34
Właśnie wysiedliśmy z samolotu i zabieramy bagaże . Cały czas Wojtek uśmiecha się i rozmawia ze mną widać, że powrót do kraju go cieszy . Ja jestem tu pierwszy raz .
- Słuchaj, żeby nie było, że przyjechałem z Tobą do hotelu musimy jechać osobno.
- Ok, ale ja nie wiem dokładnie dokąd . - mówię patrząc na niego uśmiechnięta .
- Spoko . Zaraz jakąś taksówkę złapiemy i powiem . - mówi i podchodzi do pierwszego taksówkarza z brzegu, po czym rozmawia z nim chwilę po czym wraca do mnie .
- On Cię zawiezie, ja będę jechał za Wami ferrari . W hotelu pouśmiechaj się i załatw pokój, tam mówią po angielsku, jak będę miał wolną chwilę to wpadnę do Ciebie, tylko napisz sms z numerem pokoju . - uśmiecha się .
- No dobra, do zobaczenia . - przytulam go i wsiadam do taksówki, a Wojtek pakuje walizkę i torbę do bagażnika. Macha mi i odjeżdżam .
Przez szybę oglądam Warszawę, wygląda na naprawdę piękne miasto z uśmiechem oglądałam uliczki i ulice. Aktualnie staliśmy w korku. Kierowca rozmawiał po angielsku, mówił mi kiedy jechaliśmy obok czegoś znanego lub ważnego .
Po pół godzinnej jeździe docieramy do hotelu Hyatt, gdzie stoją paparazzi, telewizja i dziennikarze robiący zdjęcia kilku mężczyznom przed budynkiem. Piłkarze ?
Nie patrząc na nikogo wchodzę do nowoczesnego lobby i kieruje się do recepcji .
Recepcjonistka mówi coś do mnie, ale nie rozumiem z tego ani słowa .
- Można po angielsku ? - pytam .
- Oczywiście, witamy w hotelu Hyatt, w czym mogę pomóc? - pyta uśmiechnięta dziewczyna .
- Miałam rezerwację na nazwisko Harris .
Wojtek zarezerwował mi pokój wiedząc, że w czasie zgrupowania mogą być trudności z pokojem. A w tak prestiżowym hotelu ( jak mi powiedział kierowca taksówki) każdy gość jest ważny, ten zza granicy ważniejszy, a ten znany najważniejszy .
- Tak, jest . Pokój dwuosobowy, all inclusive. Czy będzie pani korzystała z naszego spa, w czasie pobytu?
- Tak, będę . Proszę doliczyć za 3 dni . - uśmiecham się. Jak szaleć, to szaleć .
- Dobrze, cenę
wczoraj 21:42
Dobrze, cenę pani zna czy podać ?
- Po prostu proszę doliczyć, mam do Was pełne zaufanie .
- Dobrze . Płacimy z góry, kartą czy gotówką?
- Kartą . - płacę za wszystko i otrzymuję kartę do pokoju.
- Numer 345, trzecie piętro w razie pytań wszystkie telefony podane w pokoju. Życzę miłego pobytu . - uśmiecha się.
- Dziękuję, miłego dnia . - odpowiadam uśmiechem i boy hotelowy bierze moje walizki .
Pyta o numer pokoju i wsiada do windy z bagażami . Ja czekam na drugą, kiedy obok mnie staje wysoki chłopak . Przyglądam mu się przez ciemne okulary . Moją uwagę przykuwa tatuaż na szyi . Chińskie znaczki . Ma ciemno brązowe włosy i kilkudniowy zarost, białą koszulkę z orzełkiem ( chyba jeden z kadrowiczów ) i spodenki w kratkę do kolan. Na nogach trampki . Ciągnie za sobą walizkę.
Dopiero po chwili ogarniam, że mnie zmierzył.
Kontroluję swój wygląd patrząc na moje ubrania . Obcisły, neonowo zielony top i króciutkie, jeansowe, poszarpane szorty wyglądają dobrze. Czarne adidasy też są ok . Włosy opadają mi na ramiona, wiem, że Wojtkowi się takie podobają.
Chłopak chyba coś do mnie mówi .
Otrząsam się z zamyślenia i proszę go :
- Możesz po angielsku ? - ciekawe czy zrozumiał .
- Jasne, pytam skąd przyjechałaś, już wiem, że na pewno nie z Polski . - ma bardzo ładny uśmiech .
- Z Londynu . - uśmiecham się.
- Aha . Proszę, Panie przodem.- przepuszcza mnie do windy .
- Dziękuję. - puszczam zalotny uśmiech i wchodzę do windy . - Ty jesteś stąd ?
- Tak, ale gram w Southampton . - jego uśmiech promienieje .
- Aha . - nie bardzo wiedziałam co mam mówić.
- Co taka piękna Brytyjka robi w Polsce ?

- Odpoczywa . - uśmiecham się .
- Jak będę miał trochę wolnego, to może się spotkamy ? - pyta . - Mam na imię Artur . - uśmiecha się .
- Alex, Zobaczymy . - uśmiecham się i wychodzę na trzecim piętrze . - Cześć .
- Hej . - drzwi windy zamykają się a ja w spokoju szukam drzwi mojego pokoju .
Piszę Wojtkowi sms-a i włączam telewizor, po czym ciągnę walizki w róg pokoju, bo boy hotelowy zostawił je na samym środku pokoju .
W telewizji akurat pokazują hotel i piłkarzy, którzy wchodzą do środka i udzielają wywiadów . Kilku z nich to mega seksowni mężczyźni
Z ciekawości co mówią szukam laptopa i w internecie znajduję transmisję z angielskimi napisami .
Obejrzałam jakieś 10 minut i na ekranie pojawił się Wojtek . Opowiada, że to jego pierwsze powołanie, wielki zaszczyt i cieszy się, że może tu być . Padają pytania o jego związek i Wojtek oficjalnie informuje, że tamto jest skończone i ... jest wolny. W tym momencie puścił zalotne oczko do kamery i stwierdził, że każda ma szanse, po czym zaczął się śmiać.
Wolny ?
A co ze mną ?
Te słowa mnie zabolały .
Mimo tego, że nie jesteśmy razem to chciałabym usłyszeć, że jest zakochany, albo chociaż zauroczony czy kręci z kimś, ze mną mianowicie . Zamykam laptopa i zła idę do łazienki, przebrać się.
W końcu ... kiedy tu jesteśmy mamy się nie znać, bo Wojtek mógłby mieć jakieś konsekwencje, powinien być tu sam . A skoro się nie znamy mogę wiele, a przy okazji wzbudzić jego zazdrość.
A na dole kręci się sporo pociągających piłkarzy ...
Pod ubranie zakładam bikini, następnie czarny top bez ramiączek, szorty  i wiążę włosy w kitkę . Trampki zamieniam na czarne szpilki i jestem gotowa . Idę do windy i zjeżdżam na sam dół .
Wojtek musi być dziś choć trochę zazdrosny ...

_______________________________________________________________________________


Co też ona planuje ? kolejną zabawę Wojtkiem ?
Chyba dopiero się rozkręca ...

Popieracie jej zachowanie czy raczej przegina ?
Czekam na kom :*

W razie pytań zapraszam : www.ask.fm/goonerloverxo :)
odpowiem na każde pytanie :)x

Kocham :*

Rozdział krótki ale nauka mnie czeka niestety ;c postaram się duużo pisać w wolnym czasie, jakbyście tęsknili napiszcie na asku i postaram się przyspieszyc , dla Was wszystko :)
Kolejny rozdział  będzie na www.stay-with-me-forever-baby.blogspot.com, potem na love makes suprises i znów tu :) 

Postaram się szybko kochani :*