czwartek, 18 lipca 2013

Seventh . - Ciąg dalszy .


Wychodzę z budynku i wsiadam do taksówki.
Dojeżdzam pod klub i witam się z Jackiem i Conorem .
Postanawiam im nic nie mówić o ciąży Magdy... jeszcze poczekam. Sam muszę przywyknąć do tej myśli.
Wchodzimy do klubu i zajmujemy miejsce przy stoliku .
Po zamówieniu alkoholi, na stół wchodzi dziewczyna i zaczyna tańczyć .
Moje myśli dziko błądzą wokół Magdy i ciąży, totalnie nie mogę się skupić na tej dziewczynie i od czasu do.czasu wrzucę jej kilka funtów ale ... ogólnie mam w dupie to jak tańczy . W sumie nawet nie jest seksowna ale ok .
Po.trzech godzinach opuszczamy klub . Idę oświetlonym na niebiesko korytarzem i wpada na mnie jakaś tancerka w szpilkach i krótkiej sukience, przed chwilą zeszła ze stolika obok. Już zdążyła się ubrać .
Patrzy na mnie i ...
Nie wierzę .
Chyba już jestem nawalony . Ale po kilku drinkach ?
Ona zaczęła biec w stronę wyjścia . Ruszyłem za nią. Po drodze wpadłem na kelnerkę, która rozbiła butelkę szampana i kieliszki .
- Alex ! Alex stój ! - wybiega przez drzwi i szarpie drzwi do taksówki . Szybko ją doganiam i przytrzymuję drzwi tak, żeby nie mogła otworzyć .
Kierowca chyba się wystraszył i odjechał . Moi koledzy stoją przy drzwiach  i patrzą na nas .
-Dlaczego ucieka ... - zaczynam.
- Co Ty tu robisz ?! - pyta Alex przerywając mi .
- Pokłóciłem się z Magdą,  ale nieważne ... powinienem zadać Ci to samo pytanie . - uśmiecham się .
- Ja tu ... pracuję ... - Alex wbija wzrok w ziemię .
- A nie w barze? I po co ? Przecież wszystko masz .
- Muszę oddać trochę kasy, nieważne .
- Fajna robota . - uśmiecham się .
- O co poszło z Magdą ? - pyta Alex rzeczowo . Trzęsie się z zimna. Jest może z 15 stopni, a ona jest w mini .
Zdejmuję z siebie bluzę i okrywam ją.
- O to, że ona jest w ciąży ... 
- Co ? Ale ... eh ... spodziewałam się . - mówi Alex patrząc w ziemię .
- Ja nie ... nie wiem co mam robić .
- Za to ja wiem . Wojtek .. to nie ma sensu, nie wiem co sobie myślałam spotykając się z Tobą ale wiem, że nie powinniśmy tego ciągnąć, bo zaczynam coś do Ciebie czuć.-  patrzy w bok.
- Czyli ... ? 
- To koniec Wojtek . W domu czeka na Ciebie narzeczona, która jest w ciąży i ... razem będziecie szczęśliwi. Ciesz się, że masz rodzinę. Spraw, żeby była szczęśliwa . - patrzy mi w oczy. Widzę łzy .
- Ale ja nie chcę Cię zostawiać ...
-  Ja też nie chcę, ale tak będzie lepiej . - całuje mnie szybko i oddaje bluzę . - Cześć.
Alex odwraca się i po chwili znika za rogiem .
Poczułem się jakby ktoś mnie przejechał . Tirem .
- To co chłopie? Idziemy do mnie się najebać ?
- Chodźmy do baru.  Mam wszystko w dupie i muszę się porządnie napić. Nie wytrzymam aż do Ciebie .
- Ok . Idziesz ? - Jack pyta Conora .
- Jasne.
Jaki był koniec dzisiejszego wieczoru?
W piękną Angielską noc pewien Polak idiota najebał się W klubie, wiedząc o tym, że złamał serce młodej brytyjce.

_____________________________________

:o już ? Koniec ?

Jak myślicie, co dalej ? :>
Przepraszam, że długo nie dodawałam, postaram się częściej :))

Love xo

3 komentarze:

  1. NIE MOŻE TAK TO SIĘ SKOŃCZYĆ ;-;
    na pewno masz już jakiś doskonały pomysł :D
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow Fantastycznie *-* Nie spodziewałam się :o extra!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam tamten blog i przybyłam tu :D I kolejna niespodzianka! Kolejne rozstanie :(( Ale wierze, że jakoś się ułoży ;> i wrócą do siebie :3

    OdpowiedzUsuń