Obudziłem się jakoś po dziewiątej, Alex jeszcze spała na łóżku obok .
Nadal nie rozumiem czemu, ale coś mnie ciągnie do tej dziewczyny i muszę się ogarnąć zanim zrobię coś głupiego .
- Cześć . - słyszę jej zaspany głos .
- Hej . - uśmiecham się do niej .
Na jej twarzy nie ma ani trochę makijażu a i tak jest piękna.
Wojtek ! Ogarnij się, masz narzeczoną, którą kochasz !
Kocham ?
Kocham...
Kiedy miała mnie o coś spytać zadzwonił jej telefon .
- Halo ? Tak ... mhm ... ale jak to ? ... świetnie ! Tak, tak oczywiście, że będę . O czwartej. Tak, tak . Dziękuję za telefon, będę . Do widzenia ! - odkłada telefon i uśmiecha się .
- Co jest ? - pytam .
- Słuchaj, musimy szybko stąd wyjechać, bo o czwartej muszę być na castingu do reklamy . - uśmiecha się .
- Super, a reklama czego ?
- Bielizny . - pokazuje mi język i wstaje . - pierwsza zajmuje łazienkę!
Nic nie mówię tylko się uśmiecham i patrzę jak idzie w pośpiechu do łazienki .
No do reklamowania bielizny się nadaje ... szczególnie tej takiej meega ... nieważne ...
Sam sobie dałem w twarz .
Sprawdzam telefon .
Do mnie nikt nie pisze i nie dzwoni, forever alone .
Po 20 minutach Alex wychodzi z łazienki.
- Możesz iść. - pokazuje na łazienkę.- A ja sprawdze czy samochód działa ...
- Ok . Jak coś to mów . - mówię idąc do łazienki .
- Spoko . Zaraz będę . - mówi i wychodzi z pokoju .
Idę wziąć prysznic i kiedy po jakiś piętnastu minutach wracam Alex siedzi na łóżku i chowa właśnie telefon .
- Musimy poczekać na mojego brata. Przyjedzie i nas zabierze, a samochód wezmą na lawetę . W nocy było prawie 30 stopni a teraz jest 38 . Zdechł . - mówi ze smutkiem.- Będziemy musieli od razu ode mnie z domu jechać na casting .
- Spoko . Słuchaj a mogę Ci zadać głupie pytanie ?
- No dawaj .
- Na castingi to się nie przychodzi samemu ? - pytam zdziwiony .
- Tak, ale to jest już po pierwszym castingu . Mieli wybrać 20 dziewczyn z których wybiorą tylko 5 i one zostaną modelkami . Wogóle dziwię się, że mnie chcieli bo tam są takie chudzinki, że ja pierdole. - mówi kładąc się na łóżku.
- Ale Ty jesteś chuda . - mówię zdziwiony .
- No niby tak, ale tam są chudsze . Wiesz mam wzrost 176 cm a wagę 60 kg . A one mają po 179 i ważą 51-53 kilo . Masakra .
- Ale ... tam.wybierają tylko naturalne dziewczyny .. w sensie że bez sztucznych cycków, tak ?
- No tak ... a co ? - pyta ze śmiechem.
- Skoro ważą tak mało to mają małe cycki, nie?- Alex reaguje śmiechem. - Więc nie mogą reklamować bielizny, bo trzeba mieć do tego cycki i dupę i. ...myślę, że masz przewagę nad nimi. - śmieję się.
- To znaczy, że mam fajne cycki i dupę?
Chwila ciszy z mojej strony ..
- No... Tak . - pokazuję jej język .
- Fajnie wiedzieć . - uśmiecha się .
- Taaak, ja wiem ... Wojtek głupi zboczeniec itp ...
- Nie , czemu ? Fajnie jak chłopak jest zboczony w granicach możliwości ... - mówi śmiejąc się .
- Tak ? To jestem zajebisty .
- Głupi raczej . - popycha mnie i Leżę obok niej . - Weź się nie rozpychaj, bo to moje łóżko ! - stara się mnie zepchnąć .
- Co ? Co mówisz ? Ja się nie rozpycham ! - pcham się na nią tak, żeby spadła z łóżka .
- Aaa ! - zdążyła krzyknąć i spadła .
- Oj Sorry . - śmieję się .
Zaczyna mnie bić poduszką .
Kiedy w końcu zabieram jej narzędzie zbrodni to Alex traci równowagę i ląduje na mnie .Jej twarz znajduje się centymetry od mojej i ... dzwoni jej Iphone .
Zmieszana odbiera i chwilę rozmawia z bratem .
- Słuchaj, Troy nas nie zabierze bo ma robotę, ale jego kolega też jest tu na weekend i zaraz po nas podjedzie więc ... chodźmy na dół .
- Spoko . - wychodzimy z hotelu i płacimy za pokój .
- Strasznie Cię przepraszam za to, że takie problemy z autem ale no ...
W naszych głosach słychać wyraźne skrępowanie pozycją w jakiej przed chwilą oboje się znajdowaliśmy .
- Spoko, przecież to nie Twoja wina . A w sumie byłoby trochę nudno, bo gdyby nie Ty to na przykład ... spałbym do 15 a potem do 3 rano nawalał na playstation więc .. fajnie jest, serio . - stwierdzam zgodnie z prawdą .
- Cieszę się, że Ci się podoba . - uśmiecha się .
Podjeżdża pod nas czarna terenówka i Alex wita się z kolegą brata bo najwyraźniej go zna . Potem, na oko 25 letni, chłopak przedstawia się mi i jedziemy do Londynu.
Podróż mija szybko bo w domu Alex jesteśmy już o 14 i mamy sporo czasu do Castingu .
Alex dziękuję Charliemu ( bo tak miał na imię ) za to że nas podwiózł i chłopak odjeżdża .
Dom Alex to wielka willa z ogromnym ogrodem z tyłu .
- Chodź . - otwiera drzwi i znajdujemy się w wszechstronnym salonie połączonym z kuchnią . Wszystko jest nowoczesne i wygląda ... w chuj drogo .
- Zaraz dam Ci jakieś ubrania, co ? Po 3 dniach w tych może być nieciekawie ... - mówi Alex i wchodzi po schodach na górę . - Jesteś głodny ?
Jedliśmy obiad po drodze .
- Nie, nie jestem .
- A może kawę ?
- To chętnie .
Schodzi i włącza ekspress .
- Mam dwie godziny .. właściwie to godzinę licząc dojazd na drugą stronę Londynu . W sumie jak Ci się nie chce to możesz jechać do domu . - mówi podając mi kubek z kawą .
- Chcę zobaczyć jak to wygląda i chyba ktoś musi Cię wesprzeć . - mówię .
- Chodź na górę z tą kawą . Ja zacznę szukać Tobie i sobie cichów . - po drodze zabiera też paczkę ciastek .
- Okej . - idziemy po schodach do sypailni jej brata i Alex wyciąga niebieską koszulkę nike i czarne dżinsy .
- Może być ? Albo sam sobie wybierz ...
- Nie, jest ok . Gdzie mogę się przebrać? - pytam .
- Korytarzem prosto i w lewo i jest łazienka . Ja będę w pokoju obok - pokazuje na drzwi . - Przyjdź do mnie .
- Spoczko .
Wychodzimy z pokoju i idziemy w dwie różne strony .
Po szybkim przebraniu się wchodzę do pokoju Alex .
Jest duży, pomalowany na czerwono z wielkim, dwuosobowym łóżkiem z baldachimem.
Na ścianie nad miałbym biurkiem są wycinki z magazynów o modzie i zdjęcia modelek .
Wszystkie meble są białe tylko łóżko i wejście do garderoby ciemno brązowe .
Na podłodze leży gruby biały dywan . Jeden z tych na których czujemy się jak na chmurce . Są też dwie białe komody, toaletka i wielkie lustro oraz wyjście na balkon .
Na ścianie nad toaletką ( zawaloną kosmetykami ) wiszą zdjęcia Alex i jej znajomych oraz bilety na koncerty, wejściówki, naklejki z castingów itp .
Na podłodze jest wiele rozrzuconych ciuchów i kolejne lecą w moją stronę z garderoby .
Biorę z biurka moją kawę i powoli, uważając by nie zostać zaatakowanym przez koszulkę lub coś innego idę w stronę Alex .
- Jestem . - mówię . - Udało mi się nie zgubić . Co robisz ?
- Złota szukam ... a jak myślisz ? Nie mam się w co ubrać a mam przyjść w sukience .
- To szukaj. Myślę że coś znajdziesz ... patrząc ile tu ciuchów. - ich ilość była niewyobrażalna jak dla mnie . - pokazuj i razem coś wybierzemy .
Wracam do biurka i siadam na fotelu.
Moje myśli wracają do Magdy i tego co do niej czuję . Bardzo ją kocham ... Alex to świetna dziewczyna ale raczej na przyjaciółkę ... pozatym chyba jest za młoda, a Magda ? To spełnienie marzeń wielu mężczyzn ...
To nie pora na takie rzeczy ... muszę pomyśleć w domu, na spokojnie .
Na blacie leżą zeszyty i książki szkolne i ... album opisany ' portofolio ' .
Coś mnie ciągnie do otworzenia tego.
Otwieram i na pierwszej stronie pisze Alexandra Harris i widać kilka miniatur zdjęć .
Przeglądam dalej .
Na pierwszym zdjęciu jest Alex w długiej i obcisłej sukni stojąca na schodach prowadzących do jakiegoś pałacu . Ma zakręcone włosy i pomalowane na czerwono usta. Tylko usta są w kolorze . Reszta jest czarno biała . Genialne zdjęcie .
Następne dwa są z tej samej sesji . Drugie na huśtawce na drzewie a kolejne na trawie .
Następnie widać ją tylko w szortach i krótkiej bluzce . Na głowie ma Full Cap z Chicago Bulls .
Wygląda dosyć ... wyzywająco i chyba o to chodziło.
Na kolejnym siedzi przy toaletce ubrana w małą czarną . Ma rozmazany makijaż i łzy w oczach .
Nie wiem czy to tak miało być ale ja czuję tą rozpacz .
Na następnym leży na łóżku w samej bieliźnie. To zdjęcie ( sam nie wiem czemu ) szybko zmieniam.
Kolejne mnie powaliło . Naprawdę.
Stała na huśtawce nad morzem w złoto czarnej sukience bez ramiączek, rozszerzanej u dołu . W rękach miała szpilki a na twarzy uśmiech . Wiatr rozwiewał jej włosy .
- Podoba Ci się chociaż ? - pyta nagle Alex stojąc za mną .
- Tak . Jest piękne ...
- To koleżanki . Potrzebowała żeby dostać się do College'u ... do klasy fotograficznej. Potrzebowała modelki więc się zgodziła . Dała mi kopie żebym mogła na castingach pokazać.
- Są piękne, serio . Rzeczywiście masz talent ... jesteś fotogeniczna i dzisiaj zostaniesz tą modelką, obiecuje . - uśmiecham się do niej .
- Dziękuję ...tylko już wpół do trzeciej a ja nie wiem w co się ubrać ...
- Ubierz tą sukienkę . Pasuje Ci . - pokazuje na ostatnie zdjęcie które oglądałem .
- Tak ? No ok... jak coś to będzie na Ciebie. - śmieje się i idzie do garderoby .
Po chwili wraca w sukience i czarnych, wysokich szpilkach .
- Zapniesz ? - odwraca się plecami . - Bo z tych nerwów sama nie mogę .
- Spokojnie ... - zasuwam zamek i dotykam jej nagich ramion .
Patrzy w lustro i mówi :
- Chyba nie jest źle, co ?
- Szczerze ? - odwraca się twarzą do mnie . - Jest cudownie .
- Dziękuję ... - uśmiecha się .
Pochyliłem się a jej ręce objęły mnie za szyję .
Delikatnie dotknąłem jej ust i zaczęliśmy się czule całować. Objąłem ją i przycisnąłem do siebie . Jej delikatnie usta sprawiały, że chciałem więcej i więcej .
- Alex ? Jesteś tu ? - dobiega nas męski głos z dołu . - Troy mówił że jesteś ...
Ona puściła moją szyję ale jeszcze chwilę pieściła moje usta swoimi wargami.
Kiedy usłyszeliśmy kroki na schodach natychmiast się od siebie odsunęliśmy, Alex poprawiła włosy i skrępowana otworzyła drzwi. Ja w tym czasie myślałem o tym jak do chuja można mieć jednocześnie wyrzuty sumienia i być szczęśliwym, bo tak się właśnie czułem .
____________________________________
Znowu ? Wojtek, taki niby niewinny jesteś ... :)
Kocham :*
gdgafdhfhdpfjdhflgihgfduh piszesz wręcz booooooooooosko ! czekam na kolejny rozdział :*
OdpowiedzUsuńWspaniałe
OdpowiedzUsuń